Ostatni gwizdek wybrzmiał. Sezon 2025/2026 przeszedł do historii, a my pożegnaliśmy go domową porażką z wiceliderem tabeli – UKS Rozwój Iława.

Choć wynik 1:2 z pewnością nie należał do wymarzonych, nasi zawodnicy zostawili na boisku sporo zdrowia. Mimo bardzo wąskiej ławki rezerwowych od początku chcieliśmy narzucić swój styl gry i zakończyć rozgrywki zwycięstwem.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Śmiało można powiedzieć, że stworzyliśmy nawet więcej klarownych sytuacji od rywali. Niestety po raz kolejny zabrakło skuteczności i postawienia przysłowiowej „kropki nad i”.

Po zmianie stron coraz bardziej widoczna była różnica w przygotowaniu fizycznym obu zespołów. Goście utrzymywali wysokie tempo przez całe spotkanie, podczas gdy my z każdą kolejną minutą traciliśmy siły. UKS stworzył sobie wiele dogodnych okazji, jednak między słupkami kapitalnie spisywał się Krystian Osiecki, który długo utrzymywał nas przy życiu.

W 76. minucie padła jednak bardzo pechowa bramka. Dośrodkowanie zawodnika gości, dodatkowo niesione przez silny wiatr, zaskoczyło wszystkich i wpadło do naszej bramki. Olimpia odpowiedziała dziesięć minut później. Po rzucie rożnym najwyżej w polu karnym wyskoczył Łukasz Bartyzel i precyzyjnym strzałem głową doprowadził do wyrównania.

Kiedy wydawało się, że podzielimy się punktami, nadeszła szósta minuta doliczonego czasu gry. Goście wykorzystali prostą akcję, nasi defensorzy spóźnili reakcję i UKS zdobył zwycięską bramkę na 2:1.

Takim akcentem zakończyliśmy rundę wiosenną i cały sezon 2025/2026.

Nie był to łatwy rok dla naszej drużyny. W trakcie sezonu doszło do zmiany trenera, a wielu zawodników ze względu na studia w większych miastach lub obowiązki zawodowe mogło trenować jedynie indywidualnie. Mimo tych przeciwności zespół nigdy nie odpuszczał i do końca walczył o każdy punkt.

Co przyniosą najbliższe tygodnie? Odpowiedzi poznamy już wkrótce. Jedno jest pewne – w Kisielicach nadchodzą ciekawe miesiące.

Sezon w liczbach

Olimpia Kisielice rozegrała w sezonie 2025/2026 26 spotkań. Zanotowaliśmy 11 zwycięstw, 1 remis oraz 14 porażek.

Był to sezon pełen emocji, ale także ogromnego niedosytu. Kilkukrotnie wypuszczaliśmy z rąk zwycięstwa, prowadząc już różnicą dwóch bramek. Tak było między innymi w meczach z Sampławą, Ząbrowem, Kazanicami czy Delfinem Rybno. Te spotkania do dziś pozostawiają wiele pytań i pokazują, jak cienka granica dzieliła nas od znacznie lepszego dorobku punktowego.

Najwyższe zwycięstwo odnieśliśmy w rundzie wiosennej, pokonując Unię Susz aż 6:1. Najbardziej bolesne porażki to wyjazdowe 0:5 z Rozwojem Iława na zakończenie rundy jesiennej oraz 0:5 z LZS Frednowy w rundzie wiosennej.

Jedyny remis zanotowaliśmy na wyjeździe z Szymbarkiem. Punkt uratował w końcówce meczu Kamil Murszewski, który po raz kolejny udowodnił, że gra głową to jedna z jego najmocniejszych stron.

Klasyfikacja strzelców

Po raz kolejny tytuł najlepszego strzelca Olimpii przypadł Mateuszowi Wojtczukowi, który zakończył sezon z dorobkiem 12 bramek.

Drugie miejsce zajął Dawid Panek z 8 trafieniami, a podium zamknął Cezary Laszkowski, zdobywca 5 goli.

Najwięcej minut na boisku

Najwięcej minut w sezonie spędził na murawie Kamil Murszewski, będąc jednym z filarów naszej drużyny. Poniżej prezentujemy pełne zestawienie czasu gry wszystkich zawodników.

Zmiana na ławce trenerskiej

Rundę jesienną zespół prowadził Arkadiusz Gwiazda, pod którego wodzą Olimpia zdobyła 18 punktów. W przerwie zimowej nastąpiła zmiana szkoleniowca, a drużynę przejął Jakub Lendzionowski. W rundzie wiosennej zespół dopisał do ligowej tabeli kolejne 16 punktów.

Co dalej?

Wiemy już, że z ligą pożegna się mistrz rozgrywek – Delfin Rybno, który wywalczył awans do klasy okręgowej. UKS Rozwój Iława powalczy jeszcze w barażach o awans do V ligi.

Do naszej ligi dołączą natomiast spadkowicz Czarni Rudzienice oraz beniaminek Orzeł Ulnowo, który wywalczył promocję z B-klasy.

Przyszły sezon zapowiada się niezwykle interesująco. Przed nami nowe wyzwania, nowe cele i – być może – nowe otwarcie. Jednego możecie być pewni. Zrobimy wszystko, aby dostarczyć Wam, naszym kibicom, jeszcze więcej powodów do dumy z kisielickiej Olimpii.

„Trzy kolory mienią się…”



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *