Szalony mecz w Rudzienicach! Wygrywamy z Czarnymi 4:3!
To był mecz, który do złudzenia przypominał nasze ostatnie starcia z Ulnowem czy Szymbarkiem. Przez większość spotkania dominowaliśmy na boisku i ostatecznie wywozimy z trudnego terenu komplet punktów, choć emocji nie brakowało do samej końcowej syreny!
Od pierwszych minut narzuciliśmy wysokie tempo, chcąc szybko objąć prowadzenie. Scenariusz z tego sezonu powoli staje się jednak naszą tradycją – chyba potrzebujemy mocnego „gonga”, by wejść na najwyższe obroty! W 11. minucie to gospodarze niespodziewanie otworzyli wynik spotkania. Na naszą odpowiedź nie trzeba było jednak długo czekać. Dosłownie minutę później Alan Felski popisał się miękką wcinką nad obrońcami, a Maks Deredas fenomenalnym uderzeniem z powietrza doprowadził do remisu. Radość gospodarzy trwała więc wyjątkowo krótko.
W 26. minucie nasza ofensywa po raz kolejny dała o sobie znać. Po dośrodkowaniu Kuby Lauta piłkę głową do siatki skierował niezawodny Alan Felski. Prowadzeniem cieszyliśmy się jednak tylko dwie minuty – w 28. minucie rywale wyrównali po strzale z pola karnego i na tablicy znów widniał remis 2:2. Choć to my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, nasza wysoko ustawiona defensywa musiała zachować czujność przy długich zagraniach Czarnych na wolne pole. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Druga połowa zapowiadała się pasjonująco. Początkowo gospodarze mieli swoje szanse, lecz brakowało im precyzji. W 52. minucie wyrzut z autu na wysokości pola karnego Rudzienic wywołał małe zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Maks Deredas, zdobywając swoją drugą bramkę! Chwilę później bohater meczu musiał jednak opuścić boisko po brutalnym faulu rywali – w jego miejsce zameldował się Łukasz Bartyzel.
Gospodarze nie składali broni i w 71. minucie, po zamieszaniu pod naszą bramką, płaskim strzałem przy długim słupku pokonali zasłoniętego bramkarza. W 75. minucie na murawie zameldował się Patryk Rutkowski, zmieniając Filipa Otrembę. Entry-level dla rywali, wersja pro dla nas! Patryk wejście miał wręcz „profesorskie” – czarował dryblingiem na skrzydle, rzucał rywali na zamach i wyprzedzał ich tak szybko, jakby podpiął na boisku dodatkowy turbodoładowany napęd. Boczni obrońcy Rudzienic do teraz szukają z nim kontaktu!
Obie drużyny walczyły o wygraną, szukając szans po długich zagraniach za linie obrony. Ostatnie słowo należało jednak do nas. W 80. minucie do rzutu rożnego podszedł Kuba Laut i zagrał mocną, płaską piłkę przez całe pole karne. Na dalszym słupku zimną krew zachował Łukasz Bartyzel – idealnie wyczuł tempo, dostawił nogę i przypieczętował nasze zwycięstwo!
Wygrywamy 4:3 i dopisujemy niezmiernie ważne 3 punkty, umacniając się na 4. miejscu w tabeli!
Po 10 kolejkach jedno jest pewne – tworzymy kapitalną, zgraną paczkę, która rozumie się na boisku coraz lepiej. Nasza siła rażenia w ataku jest po prostu potężna! Tworzymy mnóstwo sytuacji, strzelamy bramki z niezwykłą swobodą i pokazujemy siłę charakteru w trudnych momentach. Każdy zawodnik wchodzący z ławki daje zespołowi mnóstwo świeżości i realną jakość. Cała drużyna haruje na ten wynik, a nasza postawa ofensywna potrafi rozerwać każdą defensywę w tej lidze. Z takim sercem do walki i potężnym potencjałem w ataku możemy iść tylko w górę!
Przed nami spotkanie przed własną publicznością! Już w ten weekend w ramach 11. kolejki podejmujemy na własnym stadionie Polonię Iłowo.
📅 Sobota ⏰ Godzina 14:00 🏟️ Stadion Miejski
Bądźcie naszym 12. zawodnikiem – nie może Was zabraknąć! Gorący doping potrzebny od pierwszej do ostatniej minuty!
⚽ SKŁAD OLIMPII KISIELICE:
Przemek Wieczorek (GK)
Filip Otremba (➡️ 75′ Patryk Rutkowski)
Kamil Murszewski
Szymon Brejdakowski
Patryk Napierski (➡️ 46′ Tomasz Łubek)
Emil Brejdakowski
Hubert Czarzasty
Maks Deredas ⚽ 12′, 52′ (➡️ 53′ Łukasz Bartyzel ⚽ 80′)
Kuba Laut
Dawid Panek
Alan Felski ⚽ 26′
Rezerwowi:
Łukasz Drossel (GK)
Borys Król


