Zdecydowanie mniej stylu, ale trzy punkty zostają w Kisielicach! Olimpia pokonuje UKS Orzeł Ulnowo 5:1
Takie spotkania z reguły nie obfitują w wielkie piłkarskie emocje, a raczej we frustrację. W dzisiejszym meczu zmierzyliśmy się z drużyną z ostatniego miejsca w tabeli. Cel od pierwszej minuty był jasny: wygrana. Nikt z nas nawet przez moment nie dopuszczał do głowy innego scenariusza.
Początek meczu wyglądał jednak znajomo – chcieliśmy za szybko, za mocno i za dziko. Zamiast przejąć kontrolę nad spotkaniem i spokojnie utrzymać się przy piłce, raz po raz po próbach szybkiego rozegrania i stratach nadziewaliśmy się na długie zagrania oraz groźne kontry gości.
Pierwsze poważne ostrzeżenie nadeszło już w 6. minucie. Chwilę wcześniej Patryk Napierski ukarany został żółtą kartką 🟨 za przewinienie, którego sędzia główny co prawda nie dostrzegł, ale po sygnalizacji arbitra bocznego odgwizdał faul. Zespół z Ulnowa egzekwował rzut wolny zza pola karnego – strzał był niezwykle groźny, ale nasz bramkarz Łukasz Drossel popisał się kapitalną interwencją! Wpadając na słupek, zdołał sparować piłkę na rzut rożny.
Niestety, przy stałym fragmencie gry zabrakło nam szczęścia. Mocno zagrana piłka w pole karne odbiła się od drugiego słupka i spadła wprost pod nogi zawodnika gości, który dopełnił formalności. Klasyczny, trudny początek w starciu z niżej notowanym rywalem. Do tego doszły ciągłe sygnalizacje spalonych – co druga nasza akcja kończyła się pośpiesznym wyjściem na pozycję spaloną.
Sygnał do odrabiania strat daliśmy w 22. minucie. Tuż za linią pola karnego faulowany był Dawid Panek. Do piłki podszedł Tomasz Łubek i pięknym uderzeniem z lewej nogi (no bo z której! 😄) w krótki róg zdobył bramkę wyrównującą! Do końca pierwszej połowy stworzyliśmy sobie masę dogodnych okazji, ale brakowało nam postawienia „kropki nad i”. Swoje szanse mieli m.in. Panek, Felski, Laut czy Otremba.
Na drugą część spotkania wychodziliśmy z jednym zamiarem – wygrać ten mecz. W 55. minucie w pole karne trafiła wysoko zawieszona piłka. Dopadł do niej Napierski i krótko zagrał do Jakuba Lauta, który nieczysto uderzył w stronę bramkarza. Najprzytomniej w całej sytuacji zachował się Alan Felski, sprytnie trącając piłkę pod bramkarzem i dając nam prowadzenie 2:1!
Trzecia bramka to powrót legendy i coś, za czym wszyscy sympatycy Olimpii mocno się stęsknili: rzut rożny, ruda głowa na długim słupku i gol! W 64. minucie na listę strzelców (w końcu!) wpisał się Kamil Murszewski!
Zaledwie dwie minuty później wykorzystaliśmy błąd w rozegraniu gości. Rywale popełniali ich tego dnia mnóstwo, ale dopiero w 66. minucie przełożyliśmy to na bramkę – po raz drugi w tym meczu do siatki trafił Alan Felski.
Mimo wysokiego wyniku, po raz kolejny rażąco widoczny był nasz brak skuteczności. Sytuacje, które stwarzamy, powinny dać nam zdecydowanie wyższe zwycięstwo. W 79. minucie Alan Felski (AF9) po raz kolejny wpisał się na listę strzelców, kompletując hat-tricka i ustalając wynik meczu na 5:1!
Co tu dużo pisać… Tydzień temu był styl, klasa i porażka 1:5. Dziś – zdecydowanie mniej stylu, ale wygrana 5:1. Z dwojga złego chyba wolimy już taką grę, jeśli przynosi komplet punktów!
W następny weekend wyruszymy do Rudzienic – spadkowicza z klasy okręgowej, który podobnie jak UKS Orzeł Ulnowo nie radzi sobie najlepiej w tym sezonie i plasuje się na 3. miejscu od końca.
⚽ Skład Olimpii:
- Łukasz Drossel (GK)
- Bartek Brejdakowski
- Kamil Murszewski ⚽ 64′
- Patryk Napierski 🟨
- Szymon Brejdakowski
- Filip Otremba
- Hubert Czarzasty (➔ 87′ Przemysław Wieczorek)
- Tomasz Łubek ⚽ 22′ (➔ 65′ Łukasz Bartyzel)
- Dawid Panek
- Kuba Laut (➔ 78′ Bartosz Linowiecki)
- Alan Felski ⚽ 55′, ⚽ 66′, ⚽ 79′ (➔ 80′ Borys Król)


